poniedziałek, 20 października 2014

PANNA BIBIANNA


Uprzejmie donoszę, że Bibi (którą przedstawiałam Państwu tutaj) ma się świetnie.
Nasza druga - nowa - kotka już się zadomowiła.
To nic, że prawie nie słyszy (efekt nieleczonego zapalenia ucha) i brakuje jej przednich zębów (co wcale nie szkodzi na urodę).

Jest  k o c h a n a  i pełna gracji.
Aczkolwiek trochę tej gracji umyka w drodze do miseczki...

Najważniejsze jest w tej chwili to, że ma już dobre sny.
Przynajmniej taką mamy nadzieję...



A co ona wyrabia z Kiźką... :)