niedziela, 2 marca 2014

02.03.2014


Dobry wieczór.
Albo dzień dobry.
Kto jeszcze nie może spać?

Ostatni maraton w pracy, zmartwienia rodzinne plus najnowsze newsy z Ukrainy, więc jakoś nie bardzo mam ochotę na lekkie i przyjemne klepanie o pierdołach.

Obiecałam napisać, co skrywało opakowanie z babeczką.
Otóż babeczka była dość czytelną - jak mi się wydawało - wskazówką do podążania w kierunku skojarzeń o tematyce kulinarnej.
No i co?
I pstro, nikt nie zgadł, że prezentem były książka kucharska i film, których wspólnym mianownikiem jest Julia Child.


Obie pozycje dostępne w Empiku.
Przepisów nie wypróbowałam, ale film widziałam już ze dwa razy. Jeśli ktoś potrzebuje krzepiącej historii w ładnej oprawie, to Julie&Julia będzie doskonałym wyborem.
Od obdarowanej wiem, że film się podobał. :)

Idę się dalej denerwować, dobranoc.

 

wtorek, 4 lutego 2014

HEPI BERSDEJ (04.02.2014)

 
 
 
Uwielbiam robić prezenty! I pakować. {ale to już pisałam w grudniu}
No i proszę, są urodziny, jest i prezent z dodatkowym upominkiem na tagu.
 
Button do scrapbookingu skleiłam z taśmą magnetyczną, co łatwe nie było...
{button ma 2,5 cm średnicy i dopiero mała buteleczka od tabletek okazała się najlepsza do odrysowania kółka o takiej średnicy}
 
Gotowy magnes umocowałam na tagu za pomocą kawałeczka taśmy dwustronnej.
Taśmę uprzednio wymacałam, żeby usunąć nadmiar kleju i ułatwić odklejenie magnesika.
 
A ten słodziachny button kupiłam w Artimeno.pl.
Washi tape też - chyba ostatnią, bo w sklepie nie widzę.
 
 
A kto zgadnie, co jest prezentem?
 
Jak ktoś trafi, dostanie ode mnie coś ładnego.
Ale nie ma opcji, żeby ktokolwiek zgadł... :P
{nie, w środku nie ma ani formy do muffinek, ani książki z przepisami na ciasteczka}